Po zaułkach Yaounde: ruch drogowy

MG5050

Setki żółtych wpółżywych taksówek na spółkę z motorami, starymi tirami i pieszymi – tak wygląda ruch w stolicy. Chociaż szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się większego chaosu.

Samochody tu jeżdżą mniej więcej równo. Świateł i przejść dla pieszych prawie nie ma, podobnie jak transportu publicznego. Zastępują go taksówki. Każda ma wyznaczoną trasę. Ażeby ją zatrzymać, trzeba podejść do krawędzi drogi i tam pozostać. Taksówki, które mają wolne miejsca zmniejszą prędkość i wtedy należy głośno krzyknąć gdzie chcesz jechać. Jeżeli którejkolwiek jest po drodze, kierowca zatrąbi co będzie oznaczało, że możesz się dosiąść. Przejazd kosztuje w zależności od odległości 1-1,50zł. Trzeba też przygotować się do tego, że miejsce z przodu jest zarezerwowane dla dwóch pasażerów.

W specjalnie przeznaczonych miejscach znajdują się postoje dla moto-taxi. Są one niezbędne, gdyż niektóre drogi są w bardzo złym stanie. Jeździ się takim motorem w kilka osób (bez kasków i pozostałych zabezbieczeń). Naturalnie, ze względów finansowych. To samo można powiedzieć o samochodach. Mikrobusy są rzadkością, dlatego wszystko niegabarytowe wozi się zwykłą ciężarówką, którą ładuje się na potęgę.

W centrum miasta ruchem kieruje policja drogowa. Łapówkarstwo w Kamerunie jest normą. Minimalne „może się dogadamy” 5000cfa – 33zł. Im większe naruszenie, tym większa kasa. Dogadać się można zawsze, nawet wtedy, kiedy tak naprawdę nie chcesz. Na szczęście nie dotyczy to policji drogowej, która kieruje ruchem w mieście. Ogólnie wszyscy funkcjonariusze wyglądają bardzo poważnie. Ten, któremu zrobiliśmy zdjęcie porządnie nas zjechał i omal nie zabrał kamerę. Jeżdżą samochodami marki Toyota albo Mercedes.

Benzyna kosztuje  569cfa – 3,80zł litr. Pewien motocyklista z Polski opowiadał, że cena rośnie wraz z oddaleniem się od miasta, ale maksymalnie w 2 razy. Chociaż w jakiejś małej wioseczce w górach sięgnęła  21zł za litr.

Usłyszeliśmy w radiu, że liczba wypadków na jednej trasie Yaounde - Douala (pierwsze co do wielkości miasto) w ciągu roku wynosi około tysiąca. Ale to na trasie. W mieście jest spokojnie. Wszyscy trąbią, ale jeżdżą bez pośpiechu i czasem nawet ustępują drogę.