Kilka słów o fryzurach

MG3419

Dla kameruńskich kobiet fryzura -  jedno z najważniejszych ozdobień. Wiadomo, w całym świecie kobiety dbają o włosy, ale jeszcze nigdzie nie widzieliśmy, żeby fryzurę się zmieniało co tydzień i tak gruntownie.

W zasadzie rozpuszczone włosy ciemnoskórych bardzo się różnią od włosów białych ludzi. Sterczą one w różne strony i mają niesamowitą objętość, coś w stylu grzywy u lwów. Jest to dosyć znany wizerunek wśród przedstawicieli show businessu w świecie. Natomiast według kameruńskich kryteriów oznacza zaniedbanie i niechlujność. Dziewczyny tu zawszę są ładnie uczesane, przy czym liczba wariacji warkoczy jest olbrzymia.

Panienki z naszej misji co weekend czeszą jedna drugą. Zajmuje to im kilka godzin. Kiedyś też spróbowałam. Moja fryzura oczywiście wyglądała ładnie, ale fryzjerka ścisnęła całą skórę głowy, więc nawet najmniejszy uśmiech powodował ból, na dodatek sztuczne włosy drażniły skórę. W nocy nie szło spać. Po kilku dniach tę piękność musiałam rozpleść. Niestety nasze włosy nie są przystosowane (a może to tylko moje...).

Ogólnie takie fryzury są całkiem praktyczne: nie trzeba codziennie się czesać, myć i troszczyć się o włosy.